czwartek, 13 grudnia 2018

Rozmowa dwóch MATEK, na wczorajszym zebraniu w szkole Małego :

- Zrobiłaś już pracę domową z muzyki?

- Jeszcze nie. Muzyka jest dopiero w piątek.

- To dobrze! Myślałam, że jutro! Mam jeszcze jeden dzień w zapasie!

No cóż, dzisiaj już muszę pracę domową z muzyki odrobić . ;)

 

Witam Was moje nowe czytaczki! Bardzo się cieszę, że jesteście :) 

środa, 12 grudnia 2018
Wróciłam z zebrania w szkole Małego. Mój syn mówi o mnie: góra lub głowa. Np na wiadomość, że ma zaliczać sprawdzian z fizyki, odpowiedział: jak to? Góra o tym nie wspominała. Także no. 😂
wtorek, 11 grudnia 2018

- Śnieg pada! - zdziwiłam się, wychodząc rano z klatki schodowej.

- Kruszy. - stwierdził Mały. 

- Prószy. - poprawiłam go machinalnie. 

- Kruszy. Moją nadzieję na lepsze jutro.

W zasadzie moją też ;) 

wtorek, 13 listopada 2018
-Maaaamo, kiedy ta szkoła się skończy? - Duży jest dziś mocno zrezygnowany. - Za póltora roku. W 2020. - odpowiadam. - To jeszcze dużo czasu. - stwierdza Duży. - Może nie będę już żył? - Co Ty opowiadasz? - denerwuję się. - No wiesz, przecież wszystko może się zdarzyć. Może zachoruję? A może potrąci mnie samochód? W tonie Dużego wyczuwam nutkę prowokacji. Daję się ponieść. - A może ja już nie będę żyła? Ale miałbyś luzy, co? - mam nadzieję, że Duży odpowie tak, jak bym tego chciała. Niestety.. - Miałbym ciężej. Musiałbym się dodatkowo zajmować Małym. - po chwili zastanowienia, uważam, że ta odpowiedź jest jednak lepsza od tej, której oczekiwałam. - Ciekawe jak to jest nie żyć. Mógłbym leżeć i przez wieki nie robić nic. - ciągnie Duży. Nie słucham już dalej. Rozmyślam co będzie, kiedy nas zabraknie. Przeraża mnie to i przerasta.
wtorek, 02 października 2018
Mały ma w szkole zajęcia z Panią Psycholog. Ostatnio była na lekcji w jego klasie. Podejrzewam, że rozmawiała z dziećmi o przemocy psychicznej. Małemu chyba nie bardzo temat do gustu przypadł, bo jego opowieść o tym jest pełna negatywnych uczuć i mało spójna. - Ale jak jesteś z PP sam na zajęciach to jest fajnie? - pytam. - Taaak. Ale nie zawsze. - A co jest niefajnego? - Pani jest zbyt radosna. Ona kocha swoją pracę, ale chyba tylko dlatego, że nie musi UCZYĆ tych dzieci. No tak. Skoro nawet dzieci z autyzmem widzą frustrację nauczycieli, ich zmęczenie i niechęć do swojej pracy, to chyba żle się dzieje w szkołach.. BTW. Pomimo zaleceń w Orzeczeniu o Potrzebie Kształcenia Specjalnego, Mały nie dostał godzin indywidualnych. Czekam na uzasadnienie i ruszam z odwołaniem.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 56
O autorze
Tagi