Blog > Komentarze do wpisu

Polizana pizza

Dziś na obiad Mały zamówił sobie pizzę, za którą sam zapłacił. Parę chwil później, wpadł wzburzony do kuchni:

- Do wywalenia ta pizza! Do wywalenia! - krzyczał z rozpaczą.

- Co? Dlaczego? Co się stało? - wygrzebałam się spod sterty przeterminowanych torebek z przyprawami, które właśnie porządkowałam.

- Bo Duży jest okropny! Siedział i gapił się tylko, a Marcelek (jeden z naszych kotów), wylizał mi wszystkie kawałki! A on go nawet nie odgonił!

- Duży, czeeeeemu nie odgoniłeś kota, skoro widziałeś, że liże pizzę Małego? - zapytałam baaaardzo łagodnie..

- No bo jak już wylizał, to po co go miałem odganiać? Przecież pizza i tak już była polizana..

Dajcie mi siłę, bo wyjdę z siebie.. :D

czwartek, 20 października 2016, dr.fly

Polecane wpisy