Blog > Komentarze do wpisu

Zepsute życie

- Ale miałem dziś sen! - przywitał mnie Mały dziś rano.

- Śniło mi się, że miałem chomika! Trzymałem go w moim pokoju, żeby Łatek, Marcelek i Tosia go nie zjedli. Ale zupełnie nie wiem po co mi się przyśnił ten sen... Teraz mi smutno, że nie mogę mieć chomika...

O chomiku mówił w drodze do i ze szkoły. Padło nawet stwierdzenie, że "mam zespute życie!". Poszliśmy obejrzeć chomiki w sklepie zoologicznym. Mały opowiedział każdej napotkanej osobie jaki miał sen i jak bardzo cierpi z powodu nieposiadania chomika. W domu uczynił wielką awanturę przy odrabianiu lekcji, bo jest taki smutny, że nie ma chomika, więc zapomniał już jak się czyta! Nie potrafi liczyć, nie potrafi czytać... Nie chce trampoliny, którą uwielbia, nie chce się przytulić, nie chce nic, tylko cholernego chomika! Godzinę wycia przetrzymałam zaciskając zęby. Czytanka została przeczytana. Obiad ledwo tknął. Nawet Duży postanowił pomóc i opowiedział małemu jak to było, kiedy chodził do podstawówki i nie umiał dobrze czytać, a teraz, w gimnazjum, czyta tak szybko, że hoho! Nic nie pomogło. Chomik, miejsce dla niego, akwarium i smutek zagościł w sercu małego na dobre. A mnie serce pęka, chciałabym mu tego chomika kupić, ale przecież mamy w domu TRZY koty! W dwupokojowym mieszkaniu na 10 piętrze... Ja też mam zepsute życie :(

wtorek, 09 września 2014, dr.fly

Polecane wpisy

Napisz do mnie: dr.fly@gazeta.pl

Prosimy o 1% dla chłopców :)
hosting
hosting